biwak

Biwak listopadowy

11 listopada, Święto Niepodległości, dzień odpoczynku… ale nie dla nas. Zaraz po mszy w bazylice wyjechaliśmy autobusem do Istebnej. Tam, w jednej ze szkół, spędziliśmy cały weekend na gotowaniu, zabawie, ale też modlitwie. Jednym słowem, pojechaliśmy na BIWAK!

W biwaku uczestniczyła 1. Drużyna Rybnicka (w tym nowy zastęp „Niedźwiedź” z Bielsko-Białej), nasza 3. Drużyna, kilku wędrowników oraz brat Mirek – razem ok. 40 chłopaków. Na miejsce dotarliśmy późnym popołudniem. Dzień zakończył się świeczniskiem (ogniskiem ze… świeczek 🙂 ), które przeciągnęło się do późnej nocy.

Sobota zaczęła się poranną modlitwą i rozgrzewką na dworze.  Na porannym apelu swoje przyrzeczenie złożył Bartek z zastępu „Ryś”. Po apelu przyszedł czas na najciekawsze wydarzenie tego biwaku – czyli Wielką Grę. Jej tematyka była kontynuacją Wielkiej Gry z naszego letniego obozu – czyli czasy PRL, Solidarności i walki z reżimem komunistycznym. W ramach Wielkiej Gry, która odbywała się w pobliskim lesie, uczestniczyliśmy w biegu sprawnościowym. Poszukiwaliśmy też zaszyfrowanej wiadomości o miejscu przebywania porwanego opozycjonisty. Natomiast wieczorem odbył się mecz siatkówki. Dzień zakończył się świeczniskiem.

Ostatni dzień biwaku rozpoczęliśmy o 8:00 – jak zawsze od modlitwy i rozgrzewki. Po śniadaniu udaliśmy się na mszę do oddalonego o 2km kościoła. Po powrocie zagraliśmy w banderki. Biwak zakończył się apelem, na którym przyrzeczenie złożył Janek z zastępu „Żubr”. Do domów wróciliśmy późnym wieczorem – zmęczeni, ale za to pełni wrażeń po intensywnie spędzonym weekendzie 🙂

O autorze: 3. Drużyna